Dzień Dinozaura w grupie Tygrysków
Dzisiaj nasza sala zamieniła się w prehistoryczną dżunglę, a Tygryski… cóż… ewidentnie pochodzą z ery mezozoiczne.
Najpierw był taneczny rozruch dinozaurów - tupanie, ryczenie i sprawdzanie, czy podłoga wytrzyma spotkanie z T-Rexami i Diplokami.
(Podłoga wytrzymała. Na szczęście.)
Potem przyszedł czas na dino-eksperymenty!
Strzykawki w ruch, lawa bulgocze, coś wybucha, coś się pieni… a w środku?
Oczywiście - zaginione jajo dinozaura!
Naukowcy z Tygryskowa pracowali z pełnym skupieniem.
Były:
- tropy dinozaurów do odnalezienia
- wielkie encyklopedie i małe odkrycia
- prehistoryczne narady w kręgu
- oraz chwila absolutnej ciszy… gdy wszystkie dinozaury zapadły w „sen zimowy” (czytaj: padły jak muchy po erupcji wulkanu).
A nasz mały T-Rex na środku sali pilnował, żeby nikt nie zjadł kolegi.
Dzień pełen ruchu, eksperymentów, śmiechu i dino-wiedzy.
Tygryski oficjalnie zdały egzamin z prehistori.
Teraz pytanie:
czy jutro wracamy do XXI wieku, czy zostajemy w erze dinozaurów?
